No i co zrobić z tymi pracoholikami? Byli, są i będą. Zaryzykuję stwierdzenie, że w każdym zespole znajdzie się choć jeden. Nawet w zespole dwuosobowym – szef i pracownik – choć znam wyjątki, gdzie obaj nimi są.
Skuteczność i priorytety.
Pominę debatę, na ile pracoholicy są skuteczni, stawiają priorytety czy realizują kluczowe zadania dla działu i organizacji. Z mojego doświadczenia często pracoholicy (niestety) skupiają się na tym, co jest mniej istotne, sprawy kluczowe odkładają… a siedzenie dłużej tłumaczą… nadmiarem obowiązków. Natomiast, gdyby tak rzetelnie siąść z nim i porozmawiać na co i ile czasu poświęca… No może zostawię to (póki co) bez komentarza. Bo często błyszczą tam, gdzie błyszczeć nie powinni, a blasku brak przy kluczowych obowiązkach…
Skupmy się na tym, co możesz zrobić jako lider. Mając już tego/tych pracoholików w swoim zespole.
Jednym z największych błędów przełożonego jest ignorowanie problemu. Ciche lub głośne przyzwolenie na pracoholizm niszczy morale zespołu. Pracownicy obserwują i uczą się zasad – Ty, jako szef, musisz wyznaczyć granice.
Dlaczego to ważne?
Są pracownicy, którzy chcą normalnych godzin (8–16), inni ulegają presji „powinności”, a jeszcze inni nie potrafią wyjść, widząc pracoholika w akcji. To psuje atmosferę – uwierz, jest 200 powodów, by temu przeciwdziałać. Chcesz tego? Zawsze patrz z perspektywy siebie jako przełożonego: Na ile budujesz swoją wiarygodność i dokładnie taką przestrzeń (współ)pracy, jaką chcesz?
Najprostsze kroki do wdrożenia od zaraz:
- jasne zasady: np. brak wypłaty za nadgodziny pracoholika
- transparentność: określ, na co się godzisz, a na co nie – i dlaczego
- konsekwencje: wyjaśnij, jak jego zachowanie wpływa na zespół (np. psuje morale)
- klarowność: kto ustala reguły? Ty!
- powtarzalność: mów o tym regularnie
Pracoholik nie zmieni się w dwa tygodnie, ale jasne reguły pomogą mu i zespołowi. Często szuka uznania przełożonego – daj mu strukturę, a nie chaos. Dla reszty będziesz liderem, który wie, jak zarządzać. Czy nadal będzie robić tak jak robi? Może tak się zdarzyć. Dlatego właśnie Ty musisz mieć w temacie rękę na pulsie. Nie, Twoi pracownicy najprawdopodobniej Ci o tym nie doniosą, że nic się nie zmieniło albo, że pracoholik podejmuje kolejne próby postawienia na swoim. Natomiast raz jeszcze zapytam: KTO ustala reguły w Twoim zespole? Mam nadzieję, że jest to pytanie retoryczne. A jeśli nie-zrób tak, aby się takowym stało.
Powodzenia w stawianiu granic – to inwestycja w zdrowy zespół!
—————–
Chcesz poczytać więcej o dobrych praktykach HR? Dodaj mnie do kontaktów na LinkedIn i bądź na bieżąco.
Jeśli potrzebujesz wsparcia w radzeniu sobie z pracoholikami lub budowaniem wiarygodnego HR, zapraszam na wirtualną kawę. Masz pytania? Skontaktuj się przez formularz kontaktowy.